Nowa
Bum…
Dwa wózki zderzyły się i przewróciły, a wszystko co było na nich powypadało. Również właściciele tych wózków upadli, a George, Hermiona i Harry zaczęli się śmiać
-Przepraszam nie zauważyłam cię-powiedziała jakaś nieznajoma dziewczyna. Była ładna, miała długie, czarne, kręcone włosy, jasną cerę i fioletowe oczy. Ubrana była w żółtą bluzkę i fioletowe legginsy w czerwone grochy.
-Nic się nie stało-oznajmił Fred-Nigdy cię nie widziałem tutaj. Z kąt jesteś?- zapytał się zbierając powoli swoje rzeczy.
-Z Polski –odpowiedziała nieznajoma –Jak widzę to ty też do Hogwartu się wybierasz. A tak po za tym nazywam się Bonnie.
-Ja Fred-powiedział rudowłosy wstając-Wiesz już do jakiego domu będziesz należała?
-Tak do Gryffindoru. Poprzednia szkoła wysłała im moje dane.-powiedziała dziewczyna.
-Ten to ma farta. Pierwszy dzień szkoły i już dziewczynę znalazł-szepna George do Hermiony i Harry’ego.
-Się rozgadaliśmy a tu trzeba już iść. Zaraz może nam pociąg odjechać.-powiedziała Bonnie złapała rączkę wózka i po chwili zniknęła za ścianą. Nie długo po tym do Freda podeszli George, Harry i Hermiona i po kolei zaczęli przechodzić przez barierkę.
Dwa wózki zderzyły się i przewróciły, a wszystko co było na nich powypadało. Również właściciele tych wózków upadli, a George, Hermiona i Harry zaczęli się śmiać
-Przepraszam nie zauważyłam cię-powiedziała jakaś nieznajoma dziewczyna. Była ładna, miała długie, czarne, kręcone włosy, jasną cerę i fioletowe oczy. Ubrana była w żółtą bluzkę i fioletowe legginsy w czerwone grochy.
-Nic się nie stało-oznajmił Fred-Nigdy cię nie widziałem tutaj. Z kąt jesteś?- zapytał się zbierając powoli swoje rzeczy.
-Z Polski –odpowiedziała nieznajoma –Jak widzę to ty też do Hogwartu się wybierasz. A tak po za tym nazywam się Bonnie.
-Ja Fred-powiedział rudowłosy wstając-Wiesz już do jakiego domu będziesz należała?
-Tak do Gryffindoru. Poprzednia szkoła wysłała im moje dane.-powiedziała dziewczyna.
-Ten to ma farta. Pierwszy dzień szkoły i już dziewczynę znalazł-szepna George do Hermiony i Harry’ego.
-Się rozgadaliśmy a tu trzeba już iść. Zaraz może nam pociąg odjechać.-powiedziała Bonnie złapała rączkę wózka i po chwili zniknęła za ścianą. Nie długo po tym do Freda podeszli George, Harry i Hermiona i po kolei zaczęli przechodzić przez barierkę.